Nie uciekaj od WOLNOŚCI

Od trzech lat obserwujemy w Polsce systematyczny proces demontażu państwa prawa. Ale nie tylko państwa prawa, bo państwa kultury, przedsiębiorczości, edukacji, mediów, janowskich koni i Puszczy Białowieskiej. Demontują nam kraj we wszystkich możliwych obszarach. I często zadajemy sobie pytanie – dlaczego? Pierwsza nasuwająca się odpowiedź brzmi:

„Bo do władzy dorwali się ludzie bez kompetencji, za to z parciem na kasę i splendory oraz z głowami pełnymi chorych, wypaczonych idei.”

Dorwali się, przejęli, zasiedli… Ale przecież nie zrobili tego sami. My sami im na to pozwoliliśmy. Wiem, wiem – Ty im nie pozwoliłeś, Ty poszłaś na wybory, tamten Pan też… i ja. Ale wielu z nas zostało w domu w głębokim przeświadczeniu, że przecież i tak koniec końców – wygra demokracja. Wygra jeśli nic się nie zmieni i rządy pozostaną w rękach dotychczasowej koalicji; wygra jeśli zwycięży PiS, bo przecież w swoich rządach nie posuną się tak daleko, by ją zniweczyć. Dziś już wiemy, że to był błąd. Błąd brzemienny w skutki, błąd który może długo jeszcze odbijać się nam polityczną czkawką.

Nie wolno nam tego błędu powtórzyć. Nie stać nas już na to. Wybory prezydenckie, parlamentarne, europejskie… to są decyzje dotyczące życia każdego z nas. Ciebie, mnie, Pani, Pana, tamtej dziewczyny i gościa z naprzeciwka. A te najbliższe, samorządowe, będą pierwszym sprawdzianem, sondażem, próbą odliczenia się, wyborem jakości naszego własnego kawałka świata. Każdy, kto nie zdoła się zmobilizować 21 października i wyjść z domu do lokalu wyborczego powieli błąd, za który kraj płaci wysoką cenę. Tego dnia będziemy wybierać naszych przedstawicieli do władz miasta, do władz województwa oraz zdecydujemy, kto zostanie prezydentem Łodzi. To od nas zależy, czy miasto i region będą rozwijały się w kierunku już objętym, czy pojawią się zupełnie nowe pomysły. Czy będzie kontynuowana obecna polityka rozwoju czy wręcz przeciwnie. I bez względu na to, na kogo zagłosujesz, będziesz miał moralne prawo do ocen, będziesz mógł kategorycznie krytykować działania władzy lub gorąco je wspierać. Jeśli zostaniesz w domu – sam sobie to prawo odbierzesz.


Na szczycie posesji przy Próchnika 14 (róg Zachodniej) pojawił się znakomity banner autorstwa Anety Kosin, piękny w swojej prostocie i mocny w wymowie.
Zerknijcie w górę, zapamiętajcie go, noście ten obraz pod powiekami.

Po drugiej stronie ulicy było niegdyś kino „Włókniarz”, które stało się w 1990 roku pierwowzorem tego filmowego, z obrazu Wojciecha Marczewskiego „Ucieczka z kina WOLNOŚĆ”. Może to nie przypadek? Może to miejsce ma nam przypomnieć, by nie zabierać sobie prawa do wolności? By od niej nie uciekać?

_Dorota Ceran


CHCESZ WESPRZEĆ AKCJĘ BILLBOARDOWĄ?
wejdź na: https://zrzutka.pl/9yr5tn
lub
wyślij przelew na dowolną kwotę:
Fundacja Łódzka Arka Demokracji, ul. Andrzeja Radka 4/35, 91-140 Łódź
NR KONTA: 18 1050 1461 1000 0090 3143 3213
tytuł przelewu: wsparcie akcji billboardowej WSTYD

WSZYSTKIE ZEBRANE FUNDUSZE ZOSTANĄ W CAŁOŚCI PRZEZNACZONE NA WYNAJEM KOLEJNYCH BILLBOARDÓW W ŁODZI.


MOŻESZ TAKŻE POBRAĆ PLIKI DO SAMODZIELNEGO WYDRUKU >